Obiad zjedzony na łonie natury, to jest coś. Gotowany w warunkach altany działkowej jeszcze większe coś. Musi to być zatem obiad prosty w swej prostocie, na przykład makaron na słodko z serem. Historia naszego niedzielnego obiadu też jest prosta, jak czarno na białym. Całe dwa składniki do obiadu zakupione po drodze przez tatę F pakujemy do kosza rowerowego. Jesteśmy na miejscu, zatem do dzieła. Wyciągam składnik numer jeden, ok może być, idźmy dalej, wyciągam składnik numer dwa, a tam – tadam: ser sałatkowo kanapkowy półtłusty:( Ten raczej na słodko nie przejdzie. No nic, coś się wymyśli. Pomysł przyszedł szybko, a efekt był zadziwiająco pyszny. Czarna porzeczka i borówki wkoło, więc dziś będzie obiad czarno na białym.

 

Obraz 4312

 

Obraz 4158

 

Obraz 4144

 

Obraz 4137

 

Obraz 4295

 

Obraz 4191

 

Obraz 4145

 

Obraz 4318

 

Obraz 4196

 

Obraz 4150

 

Obraz 4198

 

Obraz 4192

 

Obraz 4163

 

Obraz 4194

 

Obraz 4257

 

Obraz 4287

 

Obraz 4241

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *