L jak latawiec, czyli co dwie głowy to nie jedna, jest historią pewnego, jesiennego, wietrznego dnia. To historia o tym, że sukces to sprawa trudna i ulotna i żeby go doświadczyć, chociażby taki tyci, chociażby taki malutki, jak wznoszenie się latawca, to kilka składowych być musi. Co więcej, tych kilka składowych spotkać się musi i spleść się musi. Tak jak nam, los ręce splata. W naszym przypadku te składowe to siła, zaangażowanie, wicherek co najmniej umiarkowany i najważniejsze, współpraca z tatą partnerem. Wersja JA SAM nie wchodzi w grę, a gra jest warta świeczki. Jedziemy na łąki, na pola z latawcem pod pachą, po drodze słuchamy piosenki Maanamu „…szczęśliwe chwile to motyle…”. Swój pierwszy latawiec Szymko dostał w prezencie urodzinowym. I choć żywot prezentu był intensywny i krótki, to wspomnienia z nim związane najmilsze, najlepsze. Należy zatem je odświeżyć. Prezent znalazł godnego następcę z długim, czerwonym ogonem, którego bierzemy pod pachę i wieziemy na łąki i pola.

Stań plecami w stronę wiatru i trzymaj mocno szpulę. Partner trzyma mocno latawiec i oddala się o ok 20 metrów z wiatrem od ciebie. Linia latawca rozwija się przy tym ze szpuli. Powiedz partnerowi, kiedy ma wypuścić latawiec. Posuwaj się w tył w kierunku przeciwnym do kierunku wiatru.

Ten wiele mówiący opis, którego znajomość jest konieczna do obsługi latawca, syn początkowo ignoruje, jak tylko może. Dziś będę świetnym operatorem latawca! Nie wie jeszcze, że to sprawa trudna i ulotna. Nie czeka ani na wicherek co najmniej umiarkowany, ani na porywisty, ani na tatę partnera. Gna przed siebie z całych sił, przez łąki, przez pola, targając za sobą biedaczynę z długim, tasiemkowym, czerwonym ogonem. Biedaczyna ani myśli wzbijać się w powietrze, o merdaniu długim, czerwonym ogonem nie wspomnę. Do myśli synka zaczyna wkradać się zwątpienie. Kiedy wszystko zaczyna układać się w logiczną całość, że chyba muzyka nie gra i że pewnej składowej brakuje, na horyzoncie pojawia się tata partner. I na raz, tak jak w muzyce, przypływają słowa piosenki „szczęśliwe chwile to motyle… przytul mnie tylko mocno, lecimy do słońca.”

 

obraz-4573

 

obraz-4579

 

obraz-4654

 

obraz-4678

 

obraz-4784

 

obraz-4603

 

obraz-4905

 

obraz-4928

 

obraz-4959

 

obraz-4969

 

obraz-4955

 

obraz-4833

 

obraz-4854

 

obraz-4930

 

obraz-4858

 

obraz-4929

 

obraz-4788

 

obraz-4879

 

 

obraz-4789

 

obraz-4866

 

obraz-4791

 

obraz-4800

 

obraz-4809

 

obraz-4793

 

obraz-4811

 

obraz-5042

 

obraz-5003

 

obraz-5034

 

obraz-5151

 

obraz-5177

 

obraz-5137

 

obraz-5147

 

obraz-5154

 

obraz-4747

 

obraz-5155

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *