Upalny, pierwszy dzień wakacji, drugi dzień kalendarzowego lata. No nie, to trzeba uczcić – kąpiel w basenie surowo wskazana. Pracujące będzie piątkowe popołudnie, więc wolny poranek tego dnia wykorzystamy do granic możliwości. Gdzie nie spojrzę, biało-granatowo, wszyscy żegnają szkołę, recytują wiersze na akademiach. Szkoło, szkoło, gdy Cię wspominam tęsknota w serce się wgryza, oczy mam pełne łez. My natomiast jedziemy naszą białą damą w przeciwnym kierunku. Basen odkryty jest naszym celem. Robimy makijaż kibica, sprawdzimy czy jest wodoodporny. Jesteśmy u celu i u tego celu w tym roku jesteśmy pionierami. Kupujemy bilet. Jesteśmy tu sami. Poczuliśmy się jak Carringtonowie. Witamy się z kilkoma płaczącymi wierzbami, które kochamy za ogromną porcję cienia, którą tu dają. Czasu nie mamy zbyt wiele. Tylko słońce, woda, przestrzeń, zieleń i my.

 

Obraz 4340

 

Obraz 4264

 

Obraz 4269

 

Obraz 4362

 

Obraz 4521

 

Obraz 4524

 

Obraz 4361

 

Obraz 4426

 

Obraz 4380

 

Obraz 4534

 

Obraz 4377

 

Obraz 4410

 

Obraz 4373

 

Obraz 4563

 

Obraz 4423

 

Obraz 4594

 

Obraz 4370

 

Obraz 4316

 

Obraz 4651

 

Obraz 4583

 

Obraz 4144

 

Obraz 4436

 

Obraz 4453

 

Obraz 4465

 

Obraz 4466

 

Obraz 4460

 

Obraz 4480

 

Obraz 4467

 

Obraz 4722

 

Obraz 4669

 

Obraz 4725

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *